„Wystarczy kilka kliknięć, by sprawdzić, ile naprawdę kosztowało mieszkanie na dowolnej ulicy. Po uwolnieniu Rejestru Cen Nieruchomości serwisy z danymi transakcyjnymi rosną jak na drożdżach, a przejrzystość rynku mieszkaniowego wchodzi na zupełnie nowy poziom” – czytamy w portalu Interia Biznes.
W artykule zacytowany został m.in. dr hab. inż. Waldemar Izdebski. Przybliża on proces publikacji danych z RCN w serwisie MojGeoportal.pl oraz stwierdza, że „wiele samorządów zamiast opublikować dane np. na BIP, nadal wymaga wniosków”. Z kolei Marcin Wolnik z serwisu zametr.pl zwraca uwagę na zakres i aktualność zgromadzonych w rejestrze danych.
Portal RP.pl cytuje m.in. Bartłomieja Staszewskiego, prezesa Cenatorium, który zauważa, że docelowy standard udostępniania danych w całym kraju nie jest jeszcze przesądzony. W dyskusji pojawiają się rozwiązania oparte na usługach sieciowych (np. WFS) lub publikacji zbiorów w formacie GML. Każdy z tych wariantów ułatwia automatyzację pozyskania danych RCN, ale nie rozwiązuje problemu ich jakości i porównywalności – dane będą wymagały przetwarzania, czyszczenia i selekcji.
Temat dostępu do informacji z RCN poruszył również portal RMF24.pl, opisując możliwości przeglądania danych za pośrednictwem serwisu Geoportal.gov.pl.