To trzy razy mniej niż w zakończonym kilka dni wcześniej badaniu dotyczącym ewentualnej jawności rejestru prac geodezyjnych. Czy zatem temat udziału mediów w spotkaniach PRGiK jest obojętny środowisku geodezyjnemu? Tak daleko idących wniosków chyba nie można wyciągać. Warto bowiem zauważyć, że ostatnia relacja z posiedzenia Rady, w której braliśmy udział, została przeczytana na Geoforum.pl ponad 2,5 tys. razy.
Impulsem, który skłonił nas do przeprowadzenia badania, była informacja o czerwcowym posiedzeniu PRGiK – drugim z kolei, w którym nie mógł brać udziału przedstawiciel Geoforum.pl (szerzej sprawę opisaliśmy TUTAJ).
Ankieta składała się z jednego pytania zamkniętego: „Czy przedstawiciele prasy powinni móc uczestniczyć w posiedzeniach Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej?”. Odpowiedzi „tak” udzieliło 57% badanych, „nie” – 39%, a „nie mam zdania” – 4%.
W uwagach do ankiety do zagadnienia odnieśli się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy udziału mediów w posiedzeniach PRGiK. Ci pierwsi zwracali uwagę m.in. na to, że Rada jest organem, którego członkowie opłacani są z publicznych pieniędzy i dyskutują na ważne dla środowiska tematy – dlatego też posiedzenia gremium powinny być jawne. Przeciwnicy argumentowali natomiast, że „Rada jest dla członków Rady” i podczas posiedzeń członkowie powinni móc swobodnie i otwarcie się wypowiadać, czemu nie służy obecność prasy.
Poniżej prezentujemy wybrane komentarze uczestników ankiety.
• Zaznaczyłam „nie mam zdania”, ponieważ – moim zdaniem – to nie kwestia, czy wasza redakcja może/nie może uczestniczyć. To kwestia, że cała rada, z protokołami, a może i nagraniem na YT, powinna być jawna. Hasło klucz to PUBLICZNE PIENIĄDZE.
• Wszystkie obrady powinny być transmitowane lub powinien być zapewniony dostęp do szczegółowego zapisu prowadzonych dyskusji z nazwiskami osób wypowiadających swoje stanowiska.
• Jak gremium będzie chciało omówić coś skrycie (poza posiedzeniem), to przecież i tak zrobi to w tzw. kuluarach, gdzie prasa co do zasady nie ma dostępu.
• Przecież to gremium, które się zbiera za nasze pieniądze – to po pierwsze, a po drugie – to nad czym oni dyskutują? Bo chyba nie nad informacjami poufnymi. Niestety, brak przejrzystości – czytaj swobodnego dostępu „czwartej władzy”, jaką jest prasa, media – skutkuje, że to szacowne gremium jest same dla siebie.
• Jako pracownik służby geodezyjnej i kartograficznej chciałby wiedzieć, czym na bieżąco zajmuje się PRGiK, a od tego właśnie jest niezależna prasa. Ograniczenie się do wydania komunikatu z prac PRGiK może budzić wrażenie, że jest on stronniczy, choć wcale nie musi taki być.
• Brak obecności prasy utrudnia weryfikację lobbingu, który może mieć miejsce podczas obrad. Podważa to zaufanie do organów doradczych, które zamiast być głosem praktyków, stają się przedłużeniem administracji rządowej.
• Niektóre sprawy powinny być omawiane swobodnie, komfortowo, aby nikt później wolnych uwag lub zastrzeżeń nie puszczał w eter.
• Rada jest dla członków Rady. Prasa nie jest członkiem rady. Może na końcu wypada zrobić podsumowanie i pytania od dziennikarzy. Nie uważam, że na samym posiedzeniu Rady jest miejsce dla prasy.
•
Jak prasa chce, może napisać pytania do GUGiK.