Poseł podkreśla, że „drzewa i krzewy sadzone tuż przy budynkach znajdujących się w granicy działki lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie mogą z czasem powodować zawilgocenie, uszkodzenia elewacji i fundamentów oraz prowadzić do wieloletnich konfliktów sąsiedzkich”. Obecne przepisy, w tym przede wszystkim zawarte w Kodeksie cywilnym, pozwalają na reakcję dopiero w momencie wystąpienia szkody, zamiast dawać możliwość skutecznego zapobiegania takim sytuacjom.
W związku z tym Bartosz Romowicz zwrócił się do ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy ministerstwo dostrzega problem braku przepisów określających minimalną odległość sadzenia drzew i krzewów od granicy sąsiedniej nieruchomości, szczególnie w przypadku, gdy w granicy działki lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się budynek?
2. Czy w ministerstwie były prowadzone analizy dotyczące wpływu drzew i krzewów sadzonych w bezpośrednim sąsiedztwie budynków na ich stan techniczny, w szczególności na fundamenty, elewacje i poziom zawilgocenia?
3. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie przepisów określających minimalne odległości sadzenia drzew i krzewów od granicy nieruchomości lub od budynków znajdujących się na nieruchomości sąsiedniej?
4. Czy zdaniem ministerstwa obowiązujące regulacje prawne zapewniają właścicielom nieruchomości wystarczającą ochronę przed szkodami powodowanymi przez drzewa i krzewy rosnące na nieruchomościach sąsiednich?
5. Czy ministerstwo widzi możliwość wprowadzenia rozwiązań o charakterze prewencyjnym, które ograniczałyby konieczność dochodzenia przez właścicieli swoich praw dopiero po powstaniu szkody, w tym na drodze postępowania sądowego?
6. Czy ministerstwo planuje podjęcie prac legislacyjnych dotyczących tej kwestii? Jeżeli tak, proszę o wskazanie ich przewidywanego zakresu i terminu.